12.09.2017

Co warto kupić w drogerii DM? Część II


Dzień dobry! Po krótkiej przerwie, której bardzo potrzebowałam, przychodzę z nowym, obiecanym wpisem. Równo 9 miesięcy temu dodałam na bloga pierwszy post pod tytułem DROGERIA DM. CZY WARTO?. Bardzo się wtedy martwiłam, czy ta treść zostanie dobrze przyjęta przez polskich czytelników, przecież DM nie ma swoich sklepów w Polsce. Z biegiem czasu przekonałam się, że kompletnie nie mam się o co martwić, ponieważ jest on najczęściej wyszukiwany na moim blogu postem i dzięki niemu wiele osób znalazło mojego bloga. Po historii wyszukiwań, głównie w czasie wakacji, można wywnioskować, że interesują Was kosmetyki, które można kupić w zagranicznej drogerii DM. Sama dostawałam od Was wiele pytań na Instagramie, pytaliście co polecam, bo akurat będziecie mieli okazję odwiedzić DM. Postanowiłam zrobić mały update pierwszego posta, ponieważ minęło już trochę czasu, a ja przetestowałam więcej kosmetyków i odkryłam kilka perełek. Cóż, DM jest moją podstawową drogerią, w Austrii Rossmanna brak. Kupuję tam wiele produktów, od kosmetyków po chemię, a ceny w porównaniu do innych sklepów są względnie niskie. Więcej o samym sklepie i jego specyfice przeczytacie w pierwszym poście, natomiast w tym chciałabym się skupić głownie na ciekawych kosmetykach w formie krótkich i rzeczowych recenzji, żeby było Wam łatwiej podjąć decyzję podczas wizyty w DM, zapraszam... 

Balea Rasier Schaum, Balea Rasier Gel, Balea, balea pianka do golenia, balea kosmetyki, co kupić w DM, drogeria DM, kosmetyki DM,

Marka Balea cieszy się bardzo dużą popularnością nie tylko wśród zagranicznych kosmetykomaniaczek. Zauważyłam, że wiele dziewczyn  z Niemiec i Austrii bardzo ją chwali. Marka ta jest bardzo dynamiczna i zmienna, wciąż zaskakuje nowościami, odświeża linie w zależności od sezonu. Często zmienia wygląd opakowań, czasem aż trudno się połapać. Wyróżnia ją atrakcyjne opakowania, zapachy i cena, która w porównaniu do innych, podobnych produktów, jest niższa. Nie będę Wam polecać słynnych żeli pod prysznic Balea Cremedusche, ponieważ u mnie się totalnie nie sprawdziły. Bardzo wysuszają moją skórę, do tego stopnia, że mam na ramionach suche placki! Szkoda, kuszą fajnymi zapachami, jak widać jednak zapach nie jest najważniejszy w żelu pod prysznic. 
Spodobały mi się jednak pianki i żele do golenia  Balea Rasier Schaum/Gel. Przez długi czas uważałam, że pianka to zbędny gadżet, mimo to depilacja nie należała do moich ulubionych zabiegów i nie zawsze obywało się bez podrażnień czy zacięć. Pianka do golenia to taki "ułatwiacz życia", zmiękcza włoski, widzisz obszar, który depilujesz i maszynka ma lepszy poślizg. Dzięki zawartości pielęgnujących składników zmniejsza podrażnienia pod goleniu. Pianki z Balea tak właśnie działają, mają bardzo proste, krótkie składy, wysoko w nich ekstrakt z aloesu. W kontakcie z wodą tworzą gęstą, zbitą konsystencję i nie spływają z nóg. Żel do golenia jest również piekielnie wydajny, swoje opakowanie przy regularnym użyciu miałam kilka dobrych miesięcy! Dodatkową zaletą są wspaniałe zapachy, które umilają cały zabieg. Kosztują niewiele, są dostępne w kilku pojemnościach (np. w formie miniaturek), więc czego chcieć więcej? 

co kupić w DM, drogeria DM, kosmetyki DM, Balea, Balea szampony,

Szampony i maski z klasycznej serii Balea. To są chyba jedne z najtańszych produktów do włosów dostępnych w drogerii. Jak pewnie mogliście już zauważyć, lubię naturalne kosmetyki do włosów. Myślę, że w polskiej drogerii nigdy nie sięgnęłabym po szampon za 5zł, bałabym się podrażnienia, łupieżu itd. Będąc na wyjeździe zakupiłam z ciekawości miniaturkę szamponu na próbę. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona jak ten perłowy w swojej konsystencji szampon delikatnie, ale dokładnie myje włosy. Po wysuszeniu były sypkie, miękkie, błyszczące i wspaniale się układały. Najbardziej polubiłam się z wersją nawilżającą Brzoskwinia i kokos, która została ostatnim czasie zastąpiona wersją z mango i ja mam jeszcze tą starą wersję. Tak jak pisałam wcześniej, ciężko za Balea nadążyć. 
Bardzo polubiłam się też z serią intensywnie pielęgnującą z Wanilią i Olejkiem migdałowym. Ten duet fundował na mojej głowie efekt jedwabiście gładkich włosów! Ten zastaw pojechał też ze mną na tegoroczne wakacje i spisał się na medal. Niestety Balea zmieniając opakowania zmieniła również skład tych produktów i ani wanilii ani olejku migdałowego już w nich nie znajdziemy. Szkoda, bo były to produkty lubiane także przez niemieckojęzyczne blogerki. Założę się, że też czytają składy i nie dadzą sobie wcisnąć kitu.

co kupić w DM, drogeria DM, kosmetyki DM, Balea płyn dwufazowy Augen Make-up Entferner, Balea Nosestrips mit Aktivkohle, Balea Professional Oil Repair Schwerelos Kur,

Pozostajemy nadal przy marce Balea. Znów porcja tanich i dobrych kosmetyków. Balea płyn dwufazowy Augen Make-up Entferner znalazł się już kilkakrotnie w denku i raczej pozostanie ze mną na dłużej. Szukałam zamiennika dla mojego ulubionego, niebieskiego Garniera. Skusiło mnie małe, podróżne opakowanie i niska cena. Obawiałam się podrażnienia oczu, bo ta okolica jest szczególnie wrażliwa. Użyłam i się zakochałam. Płyn nie ma żadnego zapachu, dobrze się miesza łącząc obie fazy, a co najważniejsze błyskawicznie rozpuszcza makijaż oka! Nie pozostawia tłustej warstwy, nie podrażnia. Ostatnio zdradziłam go z innym produktem, polskiej, hipoalergicznej marki i z podkulonym ogonem wróciłam do Balea. Jest też bardzo lubiany przez dziewczyny w Austrii. Plusem jest też opakowanie, dobrze zakręcony nigdy mi się nie wylał w podróży. Mój hit. 
Kolejnym zaskoczeniem są plasterki na nos Balea Nosestrips mit Aktivkohle (z aktywnym węglem). Podczas wakacji okolica mojego nosa jest szczególnie zanieczyszczona. Z DM wypróbowałam kilku rożnych rodzajów plastrów i według mnie te właśnie są najbardziej godne polecenia. Mocno się przyklejają i przylegają do nosa oraz skutecznie zbierają to, co zebrać mają. Dodatkowo są tanie jak barszcz, a w opakowaniu znajdują się trzy sztuki. 
Kolejną fajną rzeczą w DM są maski do włosów z Balea linii Professional. Nieszczególnie przepadam za tą serią, natomiast w ostatnim czasie zaczęła zbierać bardzo pozytywne opinię, więc postanowiłam ją sprawdzić. Zakupiłam kremową maskę z olejkiem z róży Balea Professional Oil Repair Schwerelos Kur, która ma dodać naszym włosom gładkości i blasku bez obciążenia. Patrząc na skład jest to typowa maska proteinowa, dlatego ją wybrałam. Raz na jakiś czas muszę dać moim włosom trochę protein, bo inaczej reagują totalnym "oklapem". Maskę zastosowałam kilka razy na różne sposoby i najlepszy efekt osiągnęłam nakładając ją na około 20 minut pod czepek i ręcznik. Włosy jak z reklamy gwarantowane. Warto dodać, że maska ma bardzo gęstą konsystencję i przepiękny zapach malinowej mamby.

ebelin Pinselreiniger, L'Oréal Detox Masken Multi-Masking Mini Set, DM,co warto kupić w DM, drogeria DM, Dm kosmetyki, Sundance Aloe Vera Après Gel,

Żel aloesowy z SUNDANCE ratuje moje wakacje po raz kolejny. Pojawił się na blogu w poście o opalaniu. Jeśli z całego asortymentu sklepu miałabym polecać jakiś skuteczny produkt na podrażnienia po opalaniu, to byłby to ten żel. W składzie ma nie tylko aloes, lecz także łagodzący panthenol i nawilżającą glicerynę. Mam ochotę wykorzystać go również poza sezonem, jestem bardzo ciekawa jego działania na włosy. Poeksperymentuje i podzielę się spostrzeżeniami.
Kolejnym godnym uwagi produktem jest płyn do czyszczenia pędzli Ebelin Pinselreiniger. Ebelin jest, podobnie jak Balea i Alverde, wewnętrzną marką DM, która produkuję wszelkiego rodzaju przybory do makijażu, takie jak pędzle, gąbki oraz inne produkty higieniczne, m.in.: waciki, patyczki i chusteczki kosmetyczne. Płyn do czyszczenia pędzli kusił mnie od dawna, ponieważ pranie pędzli to niezbyt lubiana przeze mnie czynność. Na początku naszej znajomości nastąpił mały zawód, ponieważ płyn ten nie daje sobie rady z większymi pędzlami, na przykład od podkładu. Zostawia też pędzle delikatnie wilgotne, co niemożliwa użycie ich od razu. Znalazłam jednak na niego sposób i stosuję go do moich ulubionych pędzli do makijażu oka, których używam codziennie. Na pewno posiadacie swoje najlepsze modele, a nie zawsze jest czas, żeby codziennie je szorować. Ja po zakończonym makijażu spryskuje je płynem, czyszczę, odkładam do wyschnięcia i po powrocie do domu pędzle są suche, miękkie i gotowe do ponownego użycia. 
Kolejną ciekawostką jest zestaw maseczek L'Oréal Detox Masken Multi-Masking Mini Set. Jest to zestaw miniaturek kultowych masek do twarzy czysta glinka, które biją ostatnio rekordy popularności. Wiem, że w Polsce taki set jest jeszcze niedostępny, dlatego zdecydowałam się go tutaj pokazać. To bardzo fajna opcja, kiedy chcemy przetestować nowość, bez konieczności kupowania pełnowymiarowego, drogiego opakowania. Mamy tu zestaw trzech małych kubeczków po 10 ml, każdy wystarczy na dwie aplikacje. Cieszę się, że go zakupiłam i miałam możliwość spróbowania kultowych masek i zaspokojenia ciekawości. Moja opinia na temat tych produktów ukaże się już wkrótce.

Alverde Coffein Shampoo Bio-Schwarzer Pfeffer Bio-Thymian, Alverde Augencreme Bachblüten, co kupić w DM, kosmetyki DM, drogeria DM, Alverde Flüssigseife,Alverde Pflegedusche,

Marka Alverde, czyli odpowiednik Alterry z Rossmanna. Im więcej używam kosmetyków tej marki, tym lepiej widzę duże podobieństwo między tymi firmami. Naszą krajową Alterre bardzo lubię, zużyłam wiele szamponów i innych produktów, na przykład do mycia twarzy, tej marki. Do Alverde podchodzę jednak z dystansem. Niekoniecznie pasują mi ich składy i formuły. W Austrii i w Niemczech ceny naturalnych kosmetyków osiągają kosmiczne ceny. Alverde jest jedną z tych tańszych, naturalnych marek, która jest na wyłączność w drogerii DM. Jak widać po ich ilości, testuję wiele z nich, niestety w większości przypadków rezultat mogę określić jako bez szału. Do moich ulubieńców jednak należą m.in.: Alverde Coffein Shampoo Bio-Schwarzer Pfeffer Bio-Thymian, czyli kofeinowy szampon z wyciągiem z czarnego pieprzu i tymianku. Nie jest to odpowiednik znanego nam kofeinowego szamponu z Alterry, ten jest zdecydowanie mocniej myjący. Oczyszcza na tyle skutecznie, że używam go raz w tygodniu do oczyszczania skóry głowy i włosów. Do codziennego używania jest dla mnie za mocny. Następnie odświeżający krem pod oczy Alverde Augencreme Bachblüten Frische, który jest fajnym, lekkim kremem na dzień. Ładnie wygładza okolicę pod oczami, korektory wyglądają na nim ładnie. Ma ponoć dawać uczucia chłodzenia, ja czegoś takiego nie zauważyłam. Sięgnęłam po niego na szybko w sytuacji, w której potrzebowałam czegoś na szybko i nie zawiodłam się. 
Mydła do rąk z Alverde Flüssigseife również przypadły mi do gustu. Wersja z lawendą i malwą jest moją ulubioną. To idealne mydło do kuchni. Zapach lawendy dobrze neutralizuje nieprzyjemne zapachy, dodatkowo jest na tyle delikatne, że nawet przy częstym używaniu nie wysusza dłoni. Wersja z pomarańczą i oliwką jest bardziej świeża, energetyzująca.
Żel pod prysznic Alverde Pflegedusche z grejpfrutem i bambusem był ze mną na tegorocznych wakacjach. Fajnie mył, nie wysuszał już dość mocno podrażnionej słońcem skóry, a cytrusowy aromat pobudzał ciało umysł. Jest to mydło jednak trochę mało wydajne, ponieważ ma konsystencję "glutka", nie pieni się i do umycia ciała potrzeba go całkiem sporo. Mimo wszystko żele z Alverde są jednymi z lepszych żeli pod prysznic w DM.
Jeśli chcecie wypróbować czegoś do włosów z Alverde, to polecam małe, ekspresowe maseczki w saszetkach Alverde Haarkur Express. Miałam już kilka wersji i zwykle spełniały moje oczekiwania. Wystarczą na 2 użycia i według mnie to idealna opcja na wyjazd. 
Na koniec zostawiłam mój hit i odkrycie roku, czyli Alverde Nagelpflege-Stift, olejek pielęgnujący do paznokci i skórek w pędzelku. Uwielbiam robić sobie samej manicure, a skórki zawsze wycinam. Niestety, po całym zabiegu zakładania hybryd skórki są dość mocno wysuszone, choćby od cleanera. Nie lubię też mieć uczucia tłustości na palcach, więc używanie olejków średnio mi wychodziło. Ten pisaczek okazał się na tyle rewolucyjny, że używam go regularnie i chętnie. Między innymi dlatego, że jest to gęsty, szybko wchłaniający się produkt na bazie olejku rycynowego. Można go zaaplikować precyzyjnie, bezpośrednio na skórki wokół paznokci. Jest na mojej toaletce, w kosmetyczce, w torebce, aplikacja jest szybka i bezproblemowa. Moja siostra odkryła nawet patent, że zużyty produkt można otworzyć i nalać własny olejek do środka :). Sztyftu szukajcie w szafach Alverde z kosmetykami do makijażu.

 Nonique Anti Aging Augencreme, Maybelline Anti-Age Effekt Der Löscher Auge Concealer, co kupić w DM, DM kosmetyki, drogeria DM,

Kolejnymi interesującymi produktami są kosmetyki marki Nonique. Bardzo lubię krem pod oczy Nonique, o którym mogliście poczytać w ulubieńcach marca. Niedawno mama poprosiła mnie znalezienie dla niej odpowiedniego produktu pod oczy i bez zastanowienie zaproponowałam ten z Nonique. Nonique jest marką posiadającą naturalne kosmetyki, podobnie jak Alverde, natomiast tutaj składy są znacznie lepsze, bogatsze, co z pewnością przekłada się na wyższe ceny tych produktów. Nawilżająca wersja z awokado i oliwką mnie zachwyciła, więc mam nadzieję,że moja mama z wersji z olejkiem arganowym i granatem również będzie. 
O korektorze pod oczy Maybelline Anti-Age Effekt Der Löscher Auge Concealer chyba jeszcze nigdy nie pisałam, a jest on moim dużym ulubieńcem i zużywam już kolejne opakowanie. Tutaj, również dla mojej mamy, wersja 01 Light, która jest dla mnie dużo za ciemna na okolicę pod oczami. Ja używam wersji 03 Fair, która jest jaśniejsza, wpadająca bardziej w zimne, beżowe tony. Dzięki temu idealnie nadaje się do rozświetlania cieni pod okiem. Korektor ten jest niesamowicie wydajny i kryjący, posiada wspaniałą, kremową konsystencję. Pięknie wygląda na twarzy, wygładza, rozświetla i współpracuje z każdym pudrem. Będziecie mogli się niedługo o tym przekonać, bo niebawem będzie dostępny również w Rossmannie.

Catrice Liquid Metal Longlasting Cream Eyeshadow, co kupić w DM, kosmetyki DM, drogeria DM,

O marce Catrice w DM pisałam już przy okazji pierwszego wpisu. Warto wzrócić uwagę na szafę tej marki, bo jest duże prawdopodobieństwo, że najdziecie w niej produkty niedostępne w Polsce. Z nieznanych powodów Catrice nie wprowadza wszędzie tych samych produktów. Możemy to zauważyć na ich stronie internetowej, gdzie obok produktu zaznaczone są flagi państw, gdzie jest on dostępny. Jednak wiele produktów po jakimś czasie, zwykle dłuższym, pojawia się w sprzedaży w naszym kraju, więc nie ma tragedii. Bardzo podobna sytuacja jest z najnowszymi cieniami w płynie  Catrice Liquid Metal Longlasting Cream Eyeshadow, które już od jakiegoś czasu są dstępne w DM i są niezwykle popularne. Nie dziwie się, bo są wspaniałe. Sama mam dwa kolorki: złoty, szampański i brąz wpadający bardziej w kolor taupe. Cienie zastygają na powiece, są niezwykle trwałe. Poziom krycia jak i błysku można stopniować poprzez nakładanie kolejnych warstw. Solo na oku tworzą już cały makijaż. Mam nadzieję, że będą wreszcie dostępne w Polsce, zwłaszcza, że są u nas w kraju produkowane. 

Color & Care Lippenstift Deep Violet, konturówka  Alverde Lipliner  Aubergine, L.O.V LOVful Shine & Care Lip Stylo Lippenstift, DM, co kupić  DM, drogeria DM, kosmetyki DM, Butter Lip Gloss Devil'S Food Cake,

I na koniec zbiór kilku marek kosmetycznych dostępnych w DM. Alverde poza bogatą ofertą kosmetyków pielęgnacyjnych posiada również swoją szafę z produktami do makijażu. Mnie zainteresowały pomadki z bardzo fajnymi składami. Są kremowe, ale nie błyszczące, bardzo komfortowe na ustach, podobnie jak konturówki. Ja wybrałam komplet w odcieniu oberżyny. Mimo że  kolor szminki Alverde Color & Care Lippenstift Deep Violet jest bardzo ciemny, to można stopniować jego intensywność, a ja bardzo dobrze czuję się w takim odcieniu. Do tej pomadki idealnie pasuje konturówka  Alverde Lipliner w odcieniu Aubergine.
Marka Trend It Up to stosunkowa nowość w DM. Jej szafy pojawiły się w DM niedawno. Jednak szybko zaskarbiła sobie sympatię konsumentek, przyciągając niskimi cenami i bogatą ofertą produktów. Na pewno warto zwrócić na nią uwagę. Ja wybrałam dla siebie eyeliner w pięknym, opalizującym odcieniu brązu oraz metaliczny, brązowy cień.
Marka L.O.V. to również coś nowego w asortymencie DM. Jako ciekawostkę dodam, że podrukuje ją ta sama firma co Catrice i Essence. Mimo to ceny są wyższe, niż tamtych marek. Poszukując nawilżającej, lekko koloryzującej pomadki wybrałam  L.O.V LOVful Shine & Care Lip Stylo Lippenstift, w zastępstwie dla pomadki z KIKO, które mi wycofali. Kolor Tokyo to ładny, dziewczęcy, pomarańczowo-różowy odcień. Idealny na letnie dni. Od dnia zakupu używałam jej namiętnie. Ładnie wygląda na ustach, delikatnie nawilża, nie zjada się szybko. Akurat ten produkt mogę gorąco polecić.
W zaszłym miesiącu miałam okazję odwiedzić Monachium. Podczas bardzo szybkiego napadu na miejscowy DM odkryłam, że faktycznie jest tam szafa NYX. Odkryłam też fakt, że ceny są tam niższe niż w sklepie stacjonarnym NYX w Austrii. Oczywiście nie ma tam pełnego asortymentu, ale i tak szafa marki wygląda imponująco. W DM w Austrii NYXa próżna szukać, stąd też moja fascynacja. Naprawdę na szybko, bo 10 minut przed zamknięciem sklepu, wybrałam NYX Butter Lip Gloss w dość zdecydowanym kolorze Devil'S Food Cake z myślą o nadchodzącej jesieni. Trochę się obawiałam tego koloru, oczywiście bezpodstawnie, bo okazał się bardzo ładnym odcieniem fioletu, nadający charakteru nawet najprostszemu makijażowi.

I to już wszystkie polecane przeze mnie produkty z niemieckiej drogerii DM. Pamiętajcie też, że w każdej drogerii jest trochę inny asortyment w zależności od kraju w którym się znajduje. Możecie o tym poczytać w pierwszym wpisie na ten temat DROGERIA DM. CZY WARTO? Wyszedł mi całkiem długi wpis, natomiast myślę, że sprostałam wyzwaniu i post znów będzie Wam służył podczas wakacyjnych (i nie tylko) wyjazdów.

Mieliście już okazję testować kosmetyki z drogerii DM? Może coś dodalibyście do mojej listy? A może coś zdecydowanie odradzacie? Piszcie w komentarzach! Może również inni skorzystają z Waszych sugestii!

41 komentarzy:

  1. Bardzo fajne są kosmetyki Alverde. Będę musiała wyszukać też jakieś dla siebie jak pojadę do Austrii. Lubię ich masła do ciała.
    Oj przydałyby się też coś marki Balea.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś masło do ciała z Alverde i było w porządku ;)
      Z Balea szczególnie produkty do włosów i maseczki, nawet mają w płachcie ;)

      Usuń
  2. Dla mnie największą zgubą w DM było to, że zrobiłam sobie konkretną listę zakupów (to w takim zapachu, czy odcieniu). Niestety albo były wykupione, albo asortyment się różnił w zależności od kraju, albo limitki już wyszły (tak jak napisałaś we wpisie). Prawie niczego nie zrealizowałam i było mi strasznie smutno - co nie zmienia faktu, że wyszłam z dwiema siatami :D Myślę, że w DM lepiej się nastawić na grupy produktów np. żele pod prysznic Balea, niż konkretne warianty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja tak miałam jak pierwszy raz przyjechałam do AT, z listą koleżanek co im kupić itd. I co? Jajo ;P Wszystko sprawdzałyśmy na Dm.de, więc praktycznie nic się nie pokrywało... Poza tym różnice cenowe były znaczne. Również praktycznie nic nie kupiłam, wtedy też olśniło mnie, że DM w zależności od kraju ma inną stronę www :P

      Usuń
  3. Uwielbiam właśnie ich żele do golenia :D Mają boskie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz używam tego z kokosem i melonem i pachnie jak koktajl :)

      Usuń
  4. Zaciekawiła mnie ta firma Balea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tania i dobra marka z drogerii DM ;)

      Usuń
  5. Nigdy nie miałam nic z Balea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście rozumiem to, bo wiele osób nie ma dostępu do tych kosmetyków ;) Z drugiej jednak strony co jest niedostępne to najbardziej kusi, więc piszę te posty, żeby nie rzucać się na wszystko jak mamy okazję odwiedzić DM, bo nie wszystkie jest takie fajne jak ma opakowania ;)

      Usuń
  6. Marza mi się kosmetyki balea ale nie mam do nich dostepu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jeszcze będzie okazja przetestować ;)
      Nie są warte marzeń, mamy wiele dobrych, polskich perełek ;))

      Usuń
  7. te cienie mi się marzą :D niech je w końcu do nas wpuszczą, bo ja bardzo lubię takie szybkie rozwiązania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że szybko do nas wejdą ;)
      Sytuacja jest tym bardziej śmieszna, że na opakowaniu stoi jak wół MADE IN POLAND ... ;)

      Usuń
  8. Najbardziej zaintresowały mnie kosmetyki marki Alverde :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedna z najciekawszych opcji z DM ;)

      Usuń
  9. Nie tylko Catrice prowadzi taką politykę z niedostępnością towarów w niektórych państwach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że Catrice jest jedną z tych marek które tak robią. Trochę szkoda, ale taką mają politykę i asortyment opiera się na badaniach rynkowych lub/i kraju produkcji.
      Co do tych cieni, sytuacja jest śmieszna, bo na opakowaniu stoi Made in Poland.
      Mieszkam w AT i teraz widzę, jak wielkie są różnice w asortymencie, tutaj nie ma np w ogóle Bourjois czy Rimmel, a ceny kosmetyków są sporo zawyżone ;)

      Usuń
  10. Na pewno skorzystam z Twoich rad, jak będę znowu w DM. A ten korektor z Maybelline wchodzi niedługo do Rossmanna, jestem ciekawa, ile będzie kosztował i ile będzie kolorów dostępnych :) Bardzo bym go chciała przetestować, ale obawiam się, że będzie ciągle niedostępny ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że pomogłam ;)
      Jak będziesz za granicą, to możesz wtedy się nad nim rozejrzeć ;) Ale tutaj też jest popularny, a teraz w DM jest tylko jeden jego kolor 01 Light.
      I do najtańszych nie należy, kosztuje około 10 euro... ;/ ale jest wydajny.

      Usuń
  11. Niestety nigdy nie miałam okazji być w DM. Ale widzę, że sporo jest tam kosmetyków, które z pewnością by mnie zainteresowały. Kto wie, może będzie kiedyś okazja, żeby przyjrzeć się im bliżej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wtedy wypróbować któreś kosmetyki z mojej listy ;)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Po przetestowaniu dwóch z nich już teraz wiem, że dobrze, że nie kupiłam pełnowymiarowego opakowania ;)
      Ostatnimi czasy miniaturki ratują mi życie przed nieprzemyślanymi zakupami ;)
      Dziękuję za obserwację!

      Usuń
  13. najbardziej zaciekawiła mnie kolorowka i pomadki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tanie i dobre pomadki ;) Głównie na nie zwracają uwagę tutejsze konsumentki, szafy L'Oreala nie są popularne ;)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Ja też, zwłaszcza z tej klasycznej serii ;)

      Usuń
  15. Beautiful post and products really liked, Dear ♡ xoxo
    I'd be happy friendship blogs ♥️ Subscribe to your Blogger
    Julia Shkvo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I'm so glad that you like it <3
      I'm writing only in Polish, it's that ok with You? :P
      Thank you for subscribing !!! <3 :D

      Usuń
  16. ja się jaram wszystkim z DM:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy dziewczyny z Niemiec lub może bardziej a Austrii tak jarałyby się wszystkim w Hebe, czy w Rossmannie :P Nasze polskie, naturalne kosmetyki za grosze ;)

      Usuń
  17. Marka Balea jest dostępna w Niemczech i to najpopularniejsze kosmetyki dostępne na mojej giełdzie staroci, gdzie dostępna jest również niemiecka chemia domowa. Znam je i kupuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to pamiętam jak jakieś, kiedy nie miałam dostępu do DM, chodziłam z mamą na pobliski rynek i kupowałyśmy takie duże, 500 ml balsamy z Balea ;) Takie wspomnienie z dzieciństwa ;)

      Usuń
  18. Nigdy nie byłam w drogerii DM, ale dzięki kilku konkursom czy boxom mam możliwość poznania niektórych produktów Balea. Tak jakoś czytając ten post pomyślałam, że Balea = Isana, Alverde = Alterra ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jest ;) Powinnam zrobić również takie równanie w swoim wpisie ;)

      Usuń
  19. Też wiele dobrego słyszałam o kosmetykach Balea, jednak nigdy nie miałam jeszcze ich w rękach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś będzie okazja przetestować ;)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, sprawiasz mi nim ogromną przyjemność oraz motywujesz do dalszego działania.
Na każdy komentarz staram się odpowiadać.
Zachęcam Cię również do obserwowania mojego bloga oraz śledzenia mojego profilu w aplikacji Instagram.