03.05.2017

Nowości. Kwietniowy haul zakupowy


Tak jak obiecywałam, zmontowałam dla Was szybciutki haul zakupowy z ostatniego wyjazdu do Polski. Do kraju przyjechałam początkiem kwietnia. Tydzień przed Świętami miałam zaplanowany zabieg usuwania dwóch ostatnich ósemek. Całe szczęście wszystko się powiodło i bardzo szybko zagoiło, więc mogłam się cieszyć Świętami w domu rodzinnym i w spokoju delektować się świątecznymi potrawami ;). Jak pewnie wiecie, ubiegły miesiąc nie rozpieszczał nas jeśli chodzi o pogodę. Podczas całego mojego pobytu było zaledwie kilka słonecznych dni. Na szczęście w dniu w którym zaplanowałam zakupy we Wrocławiu pogoda była idealna, zakupy się udały, co możecie zobaczyć w dalszej części tego wpisu. Zawsze staram się, żeby były to w większości polskie, naturalne kosmetyki, które bardzo lubię. W tym czasie zaczęła się również sławna promocja w Rossmannie, z której z premedytacją nie skorzystałam. Nie czułam potrzeby uzupełniania kolorówki, a cała otoczka związana z ową promocją nie do końca do mnie przemawia. Rossmann odwiedziłam w rezultacie tylko raz z listą i sporządziłam konkretne zakupy. Po krótkim wstępie zapraszam Was do dalszej części wpisu, gdzie pokaże Wam co takiego przyjechało ze mną tym razem z Polski. :-)

dyfuzor zapachowy Rossmann, patyczki zapachowe, zapach do domu, patyczki zapachowe Rossmann,

Patyczki zapachowe. Uwielbiam gdy w moim otoczeniu roznosi się piękny, świeży zapach. Zwykle bardzo ciężko jest trafić w drogerii na dyfuzory zapachowe z naturalnymi, nienachalnymi zapachami. W Rossmannie znalazłam takie oto patyczki i zdecydowałam się zakupić trzy warianty zapachowe: powiew świeżości, podróż prowansalskim szlakiem oraz tajemnice zaczarowanego ogrodu w zestawie z ozdobnym wazonikiem. Lawendowy zapach już umila mi chwile spędzone w sypialni. Jest to bardzo nieoczywisty zapach lawendy połączonej z kadzidłowymi nutami. Przyjemny, odświeżający zapach udało mi się również upolować w Biedronce, mowa o patyczkach Aril Sweet Memories również w zestawie zawierającym biały wazonik. Przy następnych zakupach w Biedronce zwróćcie na niego uwagę ;). 

Bania Agafii Balsam Aktywator Wzrostu Włosów, Bania Agafii Balsam do włosów odżywczo-regeneracyjny, Yves Rocher Pur Bleuet dwufazowy płyn do demakijażu oczu z wyciągiem z bławatka, Yves Rocher Lawendowy peeling do stóp

Bardzo polubiłam się z maską Siedmiu Sił z Bani Agafii, o której pisałam Wam szerzej w tym wpisie. Postanowiłam tym razem wypróbować nowości i zakupiłam takie dwie sztuki, czyli: Balsam Aktywator Wzrostu Włosów oraz Balsam do włosów odżywczo-regeneracyjny. Wciąż staram się przeciągnąć moje włosy na naturalną stronę mocy, z różnym skutkiem ;). 
Na urodziny, które miałam w marcu otrzymałam z Yves Rocher kupon rabatowy -40% na wybrane produkty. Nie jestem fanką tej marki, ale postanowiłam coś przetestować, sprawdziłam wcześniej co jest z tej firmy polecane i zdecydowałam się na takie dwa maluchy: Pur Bleuet dwufazowy płyn do demakijażu oczu z wyciągiem z bławatka i Lawendowy peeling do stóp. Mam nadzieję, że tym razem się nie zawiodę, bo wcześniej wiele kosmetyków z YR uczuliło mnie i lądowały w koszu. 

Isana delikatny olejek pod prysznic,  Tołpa odżywka maska zwiększająca objętość gardenia tahitańska, Isana olejek, Tołpa odżywka,

O tym delikatnym olejku pod prysznic z Isany słyszałam od Was wiele dobrego. Przechodząc obok półki z produktami pod prysznic postanowiłam sprawdzić zapach tego olejku i zapach mnie przekonał. Odżywkę z Tołpy zwiększającą objętość gardenia tahitańska miałam okazję już używać. Dostałam kiedyś małe, wyjazdowe opakowanie 30ml i byłam z niej bardzo zadowolona, dlatego zdecydowałam się na pełnowymiarowy produkt. 

Nivea pianka do włosów kręconych Flexible Curls&Care, Szampon do włosów Biolaven, Biolaven, Pianka Nivea,

Nivea pianka do włosów kręconych Flexible Curls&Care sprawdziła się u mnie mimo, że nie posiadam kręconych włosów ;). Jest to bardzo fajna, lekka pianka, która unosi włosy od nasady nie sklejając ich ani ich nie usztywniając. Włosy po niej są pełne objętości, błyszczce i miękkie. 
Szampon do włosów Biolaven ma mi pomóc w przekonywaniu moich włosów, że naturalna pielęgnacja też może być skuteczna. Czytałam na jego temat sporo pozytywnych recenzji. Miałam już kilka kosmetyków z Biolaven, uwielbiam ich zapach, który do złudzenia przypomina świeży sok z zielonych winogron z dodatkiem lawendy.

Marion zabieg laminowania, Isana sól do kąpieli, Marion, Isana, laminowanie włosów,

Marion zabieg laminowania lubię wykonywać okazjonalnie, gdy moje włosy są spuszone i beż życia, a zależy mi na ich ładnym wyglądzie. Po tym zabiegu włosy są gładkie, niesamowicie błyszczące i zdyscyplinowane. Sól do kąpieli Isana. Jest fajna, ale znam lepsze. Chyba najbardziej rozczarowujące jest w nich to, że po wsypaniu do wanny całkowicie zmieniają swój zapach na bardziej chemiczny. 

 BIELENDA CC MAGIC NAILS CC MAGIC NAILS REGENERUJĄCA ODZYWKA DO PAZNOKCI Z WITAMINAMI, odżywka Bielenda CC Magic Nails, Evree Deo Repair nawilżający spray do stóp, Evree, Bielenda odżywka do paznokci,

Na Święta przyjechałam z pięknym manicure hybrydowym w odcieniach nude i złota. Dostałam wiele komplementów, za które serdecznie dziękuję ;). Paznokcie były już wtedy dla mnie trochę za długie, ale postanowiłam przemęczyć się dla tego pięknego efektu. Niestety zaraz przed Świętami podczas przedświątecznych zakupów złamał mi się paznokieć u kciuka. Mając już całkiem spory odrost i widoczne odpryski przy skórkach postanowiłam zdjąć hybrydy w domu i wyrównać paznokcie. W potrzebny sprzęt zaopatrzyłam się w Drogerii Natura. Nie zabrałam ze sobą żadnego lakieru, więc zdecydowałam się na tą odżywkę z Bielendy CC Magic Nails w odcieniu delikatnego różu. Muszę przyznać, że efekt bardzo mi się spodobał i będę po nią sięgać częściej w przerwach między hybrydami. 
Evree, Deo Repair, nawilżający spray do stóp zakupiłam z myślą o nadchodzącym sezonie na balerinki, sandałki, czy też inne wkładane na bosą stopę buty. Mam nadzieję, że ten czas wreszcie nadejdzie.

Naturalny peeling kawowy Efektima, peeling kawowy,

Naturalny peeling kawowy z firmy Efektima znalazłam w Rossmanie, ponieważ potrzebowałam czegoś do używania podczas pobytu w domu rodziców, ale postanowiłam zabrać go ze sobą i pobrudzić troszkę własną łazienkę ;). Do zakupów dostałam w prezencie miniaturkę serum antycellulitowego tej samej marki. Po pierwszym użyciu peeling oceniam bardzo pozytywnie. Od czasu do czasu lubię takie mocne zdzieraki. Ma bardzo fajny skład, co głównie zachęciło mnie do zakupu. W przyszłości chętnie wypróbuję innych, podobnych peelingów np. z BodyBoom. 

Tołpa Simply łagodny żel-pianka do mycia twarzy, Sylveco enzymatyczny peeling do twarzy,

Tołpa Simply łagodny żel-pianka do mycia twarzy wpadł do mojego koszyka w Biedronce podobnie jak łagodny płyn micelarny-tonik 2 w 1 (którego nie ma na zdjęciu). Cena tych produktów w markecie to około 10-15zł za sztukę. Tołpa jako polski producent kosmetyków naturalnych niesamowicie mnie intryguje i mam zamiar przetestować kilku ich produktów i zrobić dla Was recenzję tutaj na blogu. 
Sylveco enzymatyczny peeling do twarzy. Miałam okazję już wcześniej go wypróbować. Bardzo śmieszny z niego gość. Specyficzna konsystencja i zapach wprawiają w wątpliwość przed nałożeniem go na twarz. Po odstawieniu kwasów wiedziałam, że na cieplejszy okres muszę zakupić peeling enzymatyczny i padło na stare, dobre Sylveco. Bardzo podoba mi się słodkie pudełeczko w różowej kolorystyce. Będę go teraz testować i na pewno dam Wam znać.

Podkład Paese Liquid Powder Double Skin Aqua, Podkład mineralny Liquid Powder z Golden Rose,

Mój ulubiony Revlon ColorStay do skóry suchej dobił dna. Zamiast zamówić kolejną buteleczkę chciałam spróbować czegoś nowego. Podkład Paese Liquid Powder Double Skin Aqua był na mojej liście już od dłuższego czasu. Nie chciałam zamawiać go w ciemno, więc postanowiłam wybrać się na stoisko Paese. Podkład mineralny Liquid Powder z Golden Rose zdobyłam natomiast całkowicie odwrotnie, bo bez wcześniejszego sprawdzania odcieni. Jak widać po nazwach produkty te mają być lekkie, nieobciążające, czyli idealne na nadchodzący sezon wiosenno-letni. Pierwsze testy już za mną i są miedzy nimi znaczące różnice. Jeden wychodzi bardzo na plus, drugi na minus. Jest miedzy nimi duża różnica cenowa. To będzie ciekawe porównanie i zapewne pojawi się na blogu.

Hardi Milk  Semilac, NeoNail, NeoNail Inner Calm, NeoNail Champagne Kiss, klipsy do zdejmowania lakieru hybrydowego

Na koniec kilka nowych lakierów hybrydowych. Jako pierwszy Hardi Milk z Semilac. Miałam go w planach już od dłuższego czasu. Często przy dłuższych paznokciach mam problem, że pomimo nałożonego lakieru hybrydowego są one miękkie, wyginają się, czyli są podatne na złamania. Mam nadzieję, że dodatkowa warstwa Hardi dodatkowo je utwardzi i wzmocni. Chciałabym również stosować go jako bazę pod jasne kolory, takie jak na przykład Biscuit, które czasami nie dają pełnego krycia. Powiększyłam również swoją kolekcję NeoNail o dwa nowe kolory. Moim głównym celem był Inner Calm, czyli piękny, jasny odcień szarości. Wreszcie skusiłam się na Champagne Kiss - lakier w kolorze rose gold zawierający różnej wielkości drobinki, poprzez które tworzy na paznokciu wielowymiarowy efekt. 
Podczas akcji zdejmowania paznokci zakupiłam w Drogerii Natura klipsy do zdejmowania lakieru hybrydowego. Do mojego zamówienia z Hardi Milk otrzymałam w gratisie szablony do przedłużania paznokci, może kiedyś się przydadzą ;).

I to już wszystkie nowości. Wydawało mi się, że było tego o wiele więcej, a wyszła całkiem racjonalna ilość. Nowości będę teraz intensywnienie testować, żeby móc napisać dla Was jak najszybciej opinię na temat tych produktów. Jeśli któryś z nich szczególnie Was interesuje napiszcie o tym w komentarzu, a jeżeli znacie któryś z nich, napiszcie jakie jest Wasze zdanie na jego temat ♥

31 komentarzy:

  1. Przyzwoita ilość i fajne zakupy :) z chęcią poczytam o porównaniu podkładów i coś na temat peelingu Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Podczas robienia zdjęć uświadomiłam sobie, że nie jest tego aż tak dużo jak myślałam ;)
      Na temat podkładów na pewno będzie post / lub porównanie bo przynajmniej jeden z nich jest tego wart ;)
      O peelingu też powstanie wpis ;)

      Usuń
  2. bardzo lubię kosmetyki Babuszki Agafii oraz Sylveco. Polecam Ci jeszcze ich linię Vianek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vianek znam i bardzo lubię ;) Moja ulubiona seria to pomarańczowa-odżywcza ;)

      Usuń
  3. Ależ oczywiście, że takie wspaniałości z chęcią przeogromną bym się skusiła i to wszystkie! :) Uwielbiam od dawien dawna żele z Isany. Ten miałam i bardzo mi służył.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ;)) Mam dość duże oczekiwania co do tego żelu z Isany, pięknie pachnie i mam nadzieje, że nie podrażni mojej wrażliwej skóry ;) Jeśli się sprawdzi, będzie bardzo fajnym tańszym zamiennikiem dla żeli z Dove ;)
      Dziękuję za komentarz ;*

      Usuń
  4. Jak mi się podoba ten lakier Champagne Kiss! ♥
    Obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie jest piękny ;) To taki zupełnie inny rodzaj brokatowego lakieru. Mam złoty brokat z Semilac, klasyczny, drobno zmielony, ale ten ma całkiem inny odcień i wygląda zupełnie inaczej, dlatego wreszcie się na niego skusiłam ;)
      Dziękuję za obserwację, bardzo motywuje mnie to do dalszego pisania ;)!

      Usuń
  5. Świetne nowości :) miłego testowania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)
      To były bardzo zaplanowane zakupy, większość zakupiłam według listy ;)

      Usuń
  6. testuje od kilku dni ten podkład z paese i wydaje mi się, że jest całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę go dłużej poużywać, ale jak narazie bardziej polubiłam Golden Rose ;). A jaki masz kolor podkładu z Paese? Ja mam najjaśniejszy, wydaje się nawet minimalnie za jasny, mimo ze ładnie się dopasował gdy próbowałam kolor na stoisku 🙂
      Czekam w takim razie na Twoja recenzje tego podkładu 😊

      Usuń
  7. Ciekawi mnie bardzo szampon od Biolaven, uwielbiam tą serię kosmetyków!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampon po pierwszych użyciach oceniam na plus, chociaż zobaczę jak to dalej z nim będzie 🙂 ładnie oczyszcza skore głowy. Miałam z tej serii żel do mycia twarzy i plyn micelarny i przyznam, ze spodziewałam się bardziej lawendowego zapachu 😊

      Usuń
  8. bardzo lubię ten spray do stóp z evree :) czekam na Twoją recenzję o szamponie do włosów, bo mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że pojawi się w poście o pielęgnacji moich kłopotliwych włosów ;)

      Usuń
  9. Na aktywator wzrostu chyba sama się skuszę.

    Również obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Balsam babuszki odżywczo-regeneracyjny był moim ulubieńcem swojego czasu :) A Paese już od dawna strasznie mnie ciekawi :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe nowości, Banię Agafii bardzo lubię, olejek z Isany pierwszy raz widzę, natomiast za Paese nie przepadam niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Ja się staram do Paese przyzwyczaić, mam kilka ich produktów, ale jak na razie niczego mi nie urwało, efektu wow też nie było. Poprawne kosmetyki, ale są lepsze ;)

      Usuń
    2. Nie ma za co :) Moja mama lubi ich podkład, ale fakt - niestety nic nie urywają te produkty. Co do szkoły w Wiedniu - ja zawsze zastrzegałam, że mój blog nie jest kosmetyczny dlatego też łatwiej mi jest wprowadzać takie tematy, ale myślę, że warto pisać - analizuje często wyświetlenia i jednak wiele osób interesuje ten temat, ponieważ coraz większa ilość osób decyduje się na wyjazd zagranicę czy nawet rzucenie studiów i nie wiedzą co się z czym je, gdzie właśnie się uczyć języków obcych. Więc warto spróbować - nawet jeśli nie tak dokładnie ze szkołą to możesz np. stworzyć post pt. jak to się stało że akurat tutaj się uczysz języka i trafiłaś do tego kraju a nie do innego - takie rzeczy zawsze są ciekawe i zostają wybaczone nawet na typowo kosmetycznych blogach, bo jednak czytelnicy lubią wiedzieć kto prowadzi blog :) Powodzenia :)

      Usuń
    3. Dziękuję za podsunięcie fajnych pomysłów ;) Muszę pomyśleć jak ten temat "ugryźć" ;)

      Usuń
    4. Nie ma za co :) Powodzenia :)

      Usuń
  12. Widzę, że same pewniaki :) Większość produktów znam i lubię, nie używałam tylko Paese :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paese dla mnie to też nowość ;) Mam kilka ich kosmetyków (puder i korektor i teraz jeszcze podkład), staram się do nich przekonać bo polska firma kosmetyczna, ale jak na razie bez efektu wow ;)
      Dziękuję za komentarz ;)

      Usuń
  13. PRzyznaj się kupiłaś bo pasują Ci kolorystycznie do pięknych zdjęć :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Znam jedynie płyn dwufazowy YR :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to też w większości same nowości ;)

      Usuń
  15. Spore zakupy :) Muszę wrócić do "zabiegu laminiwania", pamiętam ż kiedyś dało mi to fajne efekty i też używałam sporadycznie.
    A
    anialwowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię go używać okazjonalnie, przed jakimś wyjściem. Fajnie wygładza moje włosy, do tego są również pełne objętości, czyli są takie jakie lubię ;)
      Dziękuję za komentarz, na bloga zajrzę.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, sprawiasz mi nim ogromną przyjemność oraz motywujesz do dalszego działania.
Na każdy komentarz staram się odpowiadać.
Zachęcam Cię również do obserwowania mojego bloga oraz śledzenia mojego profilu w aplikacji Instagram.