31.05.2017

Catrice kamuflaż & podkład HD - HIT Internetu


Każdy już chyba doskonale widzi o czym będzie mowa w dzisiejszym wpisie. Postanowiłam również dołożyć swoje trzy grosze do opinii na temat tych kosmetyków. Jakby nie patrzeć, są to niekwestionowane hity i najbardziej rozpoznawalne produkty drogeryjnej marki Catrice. Catrice Liquid Camouflage High Coverage Concealer, czyli płynny, mocno kryjący korektor-kamuflaż w ekspresowym tempie podbił serca wszystkich miłośniczek makijażu. Była to miła odmiana po dość trudnym w użytkowaniu kamuflażu w słoiczku. Błyskawicznie znikał ze sklepowych półek, mimo, że gama kolorystyczna organiczna się w tym momencie jedynie do trzech odcieni. Czy jest to faktycznie tak wyjątkowy produkt? Po ogromnym sukcesie korektora firma wprowadziła na rynek HD Liquid Coverage Foundation, podkład, który przy dość mocnym kryciu ma nadawać efekt idealnej cery. Kto nie chciałby na co dzień posiadać idealnej skóry niczym po zastosowania filtrów z Photoshopa?  Wszyscy by chcieli! Tutaj wystąpił totalny szał, można mówić nawet o zjawisku owczego pędu. Bo jak inaczej nazwać kupno zbyt ciemnego odcienia podkładu tylko po to, by przetestować słynną nowość? Podkład ten został zrecenzowany przez wszystkie makijażowe guru (przynajmniej w Polsce), polecany, w większości sklepów wyprzedany, wychwalany pod niebiosa. Jakiś czas temu wyszło na jego temat kilka niepochlebnych recenzji. Dziewczyny skarżyły się w nich, że produkt ten zapycha i przyczynił się do pogorszenia ich stanu cery, czyli może nie jest tak idealny jak go malują? Zagadkę korektora oraz podkładu Catrice będę starała się rozgryźć w dalszej części wpisu, więc zapraszam...

Catrice Liquid Camouflage High Coverage Concealer 020, Catrice HD Liquid Coverage Foundation 10,

Królewna Śnieżka i elektryczna pomarańcza

Catrice Liquid Camouflage High Coverage Concealer przez bardzo długi czas występował jedynie w dwóch wersjach kolorystycznych: 010 Porcellain i 020 Light Beige. Różnica kolorystyczna między tymi odcieniami to istna przepaść. Porcelana jak to porcelana, jest chłodna i ma różowy odcień, natomiast jasny beż jest ciemniejszy i bardziej żółty. Podczas zakupu korektora w drogerii (przy tym okropnym oświetleniu) 010 wydaje się być praktycznie biały, nie pozostało mi nic innego niż wybrać 020. To już moje trzecie lub czwarte opakowanie, uważam więc, że mogę już wydać jakąś opinię na jego temat ;). Jest to dość specyficzny produkt, jak większość kosmetyków long-lasting zastyga na skórze, więc trzeba z nim pracować szybko. Moim zdaniem najlepszy efekt osiąga się poprzez aplikację go mokrą gąbeczką. Faktycznie ma mocne krycie, deklarowana wodoodporność to raczej opis jego wytrzymałości na takie czynniki jak pot czy sebum. Nie nurkowałabym z nim na twarzy ;). 

atrice Liquid Camouflage High Coverage Concealer 010 Porcellain i 020 Light Beige

Czy ma wady? Tak i to kilka, mimo to można sobie z nimi łatwo poradzić. Pierwsza to kolor, Light Beige okropnie ciemnieje zmieniając się z żółtego beżu w pomarańcz. Oksydacja jest również często spotykana w produktach długotrwałych. Żeby nie wyjść na elektryczną pomarańczę nakładam korektor pod podkład, który jest zwykle w jaśniejszym odcieniu. Wzmacniam tym samym krycie podkładu i  zakrywam niechciane zaczerwienienia. Korektor jest zastygający, więc podczas aplikacji podkładu absolutnie nie wędruje po twarzy. Kolejna wada to "ciastkowanie". Lubi się pomarańcz warzyć i zrobić efekt "pomarańczowej tarty" na twarzy. Podczas aplikacji warto zwrócić uwagę na ilość aplikowanego produktu, im jest go w danym miejscu więcej tym bardziej niekorzystnie będzie wyglądał. Poprzez swoje zastygające właściwości nadaje się również do poprawek w ciągu dnia, na makijaż. Odrobinę produktu po prostu wklepujemy w miejsce, które wyjątkowo nam przeszkadza i razi, wybija się przez makijaż, i już.. ;) Od niedawna jest dostępny również nowy kolor 005 Natural. Myśląc logicznie powinien być to kolor jaśniejszy od 010, być może z żółtym tonem. Faktycznie taki jest! Niestety kolor ten (przynajmniej dla mnie) jest tak jasny, że rzuca się w oczy. Widać go na twarzy. Być może do rozjaśniania/eksponowania niektórych obszarów twarzy może się sprawdzić. 
Wiem, że wiele osób lubi ten korektor nakładać pod oczy. U mnie wywołał okropne przesuszenie tych okolic, wchodził w załamania i wyglądał nieestetycznie. Dla mnie jest to, tak jak wynika z nazwy, typowy kamuflaż na mocne zmiany skórne, naczynka itd. i do tego celu Wam go polecam ;).

Cetrice HD Liquid Coverage Foundation 30 Sand Beige 10 Light Beige

Nie dla twego lica panno bladolica, czyli HD dla wybranych

Jak widać na załączonym obrazku, również dałam się porwać i zakupiłam aż dwie flaszki..podkładu ;). Ciężko było im się oprzeć, gdy w drogerii DM wdzięczyły się całe rządki buteleczek. Jako pierwszy zakupiłam kolor 30 Sand Beige. Oczywiście wydawał się idealny, ładnie wtopił się na szyi. Zaraz po zakupie rozpoczęłam testy. Nie miałam pomysłu czym go nałożyć, jak pewnie dobrze wiecie ma bardzo wodnistą konsystencję. Wybrałam lekko zwilżony pędzel typu flat top i przystąpiłam do aplikacji. Podobnie jak z korektorem trzeba działać z nim szybko. Bardziej stemplować niż rozprowadzać, bo mogą tworzyć się smugi, podkład przecież gęstnieje i nie jest plastyczny. O ile efekt na skórze całkiem mi się spodobał, lecz bez efektu wow, to kolor był nie do przyjęcia. Również, podobnie jak korektor, podkład mocno ściemniał ujawniając pomarańczowe, bardzo nienaturalne tony. Postanowiłam zakupić najjaśniejszy odcień z gamy, czyli 10 Light Beige w nadziei, że okaże się lepiej dopasowany do mojego odcienia skóry. Oczywiście jest on jaśniejszy, ale nie jasny. Jest na pewno ciemniejszy (po zoksydowaniu) od Revlon CS w kolorze 150. Ale od czego są różnego rodzaju fixery i rozjaśniacze podkładów? Zakupiłam rozjaśniacz do podkładów z KOBO i mimo, że do efektu mocnego rozjaśnienia trzeba go dodać całkiem sporo, to do zmiany barwy tylko o ton nadaje się idealnie. Długo kombinowałam ze sposobami nakładania tego podkładu, aby uzyskać idealne wykończenie. Gąbeczka typu Beauty Blender sprawdza się w tym przypadku idealnie, nadaje podkładowi lżejsze wykończenie, delikatnie zjada jego nadmiar co ratuje nas od efektu szpachli, pozwala też szybko nałożyć produkt i budować krycie. Po wcześniejszym zastosowaniu lekko rozświetlającej bazy uzyskujemy na twarzy ten efekt wow. Wszystko jest idealnie zakryte, korektor jest absolutnie niepotrzebny, a struktura skóry jest dodatkowo wygładzona. To dobra baza pod późniejszy, mocniejszy, na przykład wieczorowy makijaż. Idealnie utrzymuje produkty do konturowania, praca na nim to sama przyjemność. Kiedy podzielam już wszystkie zachwyty to skąd te wady, o których wspominałam we wstępie?
 
Cetrice HD Liquid Coverage Foundation 30 Sand Beige 10 Light Beige, atrice Liquid Camouflage High Coverage Concealer 010 Porcellain i 020 Light Beige,

Jak we wszystkim w życiu, również w stosowaniu tego podkładu, trzeba zachować umiar. Większość osób, która uskarża się na niewłaściwe działanie podkładu HD na ich skórę wspomina, że używała go każdego dnia przez dłuższy okres czasu. Oczywiście rozumiem to zachowanie, bo jeśli coś się super sprawdza, to czemu mamy z tego zrezygnować? Jak mówi nam "HD" w nazwie podkładu, czyli High Definition jest to podkład stworzony, na przykład do makijażu na potrzeby sesji fotograficznej, filmów, do stosowania w makijażach ślubnych, gdzie makijaż musi cały dzień wyglądać nieskazitelnie. Ten podkład to właśnie robi, od nałożenia rano do wieczora dzielnie trwa na naszej twarzy. Produkty z dopiskiem HD w nazwie zwykle zawierają pigmenty odbijające światło, przez co minimalizują niedoskonałości skóry i sprawiają, że makijaż na zdjęciach czy nagraniach wygląda bardziej naturalnie. Oprócz pigmentów ulepszających naszą cerę musi również posiadać skoncentrowane składniki sprawiające, że nasz make-up jest nie do zdarcia. Nawet bez specjalistycznej wiedzy domyślam się, że składniki te nie mają najlepszego działania na naszą twarz i mogą się przyczynić do powstawania różnego rodzaju niespodzianek, zaskórników, uczuleń lub grudek. 
Oczywiście sama od czasu do czasu lubię go nałożyć na dzień, gdy wiem, że czeka mnie cięższy dzień, mój makijaż musi wyglądać nienagannie, nie będzie czasu na poprawki, a mam do zakrycie więcej niż jedną krostkę. Staram się robić to jednak bardzo rzadko, mimo wszystko w dzień podkład na skórze z bliska jest widoczny. Po kilku takich razach nie zauważyłam jego negatywnego wpływu na moją cerę. Myślę  jednak, że gdybym nakładała go codziennie, to moja skóra nie byłaby mi za to wdzięczna ;). Reasumując, umiar i rozwaga kluczem do sukcesu również w makijażu!

Jakie są Wasze opinie na temat tych produktów? Podzielacie zachwyty? A może również widzicie w nich jakieś wady? Czekam na Wasze komentarze!

26 komentarzy:

  1. Ja z płynnym podkładem jakoś szczególnie się nie polubiłam. Pod oczy tak jak piszesz się i u mnie nie nadaje, bardzo wysusza, natomiast na naczynka i inne niedoskonałości wolę wersję kremową. A podkładu używam tak jak Ty, czyli co jakiś czas kiedy chcę żeby moja cera wyglądała nienagannie, do zdjęć. Nawet nie pomyślałabym żeby używać go na co dzień, bo cera na pewno odpłaciłaby się różnymi niespodzianki. Ale efekt rzeczywiście daje całkiem fajny nakładany gąbeczką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korektor jest faktycznie baardzo fajny, super kryjący, tylko te kolory...pomarańcz, różowy i bardzo jasny bez... są raczej średnie :) tak jak pisałam ostatnio nakładam go pod podkład i jakoś to wyglada 😊
      Co do podkładu to nasza relacja jest dość trudna, jeszcze kilka miesiącu temu napisałabym całkowicie inaczej ta recenzje. Byłam wściekła bo poprzez nieodpowiednia aplikacje dawał na mojej skórze efekt maski, było go widać i ten oksydujacy kolor... Potem zaczęłam nakładać go mniej, gąbeczka i efekt był całkowicie inny. To idealny podkład na imprezę, większe wyjścia i do tego celu go i siebie zostawię ☺️

      Usuń
  2. szał na ten podkład mnie ominął, jestem wierna kosmetykom mineralnych Lily Lolo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz szczęście ze możesz używać minerałów i dobrze się u Ciebie sprawdzają 😊 Ja próbowałam, niestety zwykle byłam zawiedziona trwałością i poziomem krycia 🙂

      Usuń
  3. O ile podkładu nie znam, o tyle korektor z Catrice bardzo lubię.
    Naprawdę baaardzo! :)
    Jednak używam go rzadko, bo obecnie moja skóra jest kapryśna i ma tendencję do przesuszania.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie korektor może przesadzać jak wszystkie produkty tego typu. Jak pisałam u mnie pod oczami wywołał pustynie 😊 Lubię go na co dzień nakładać na większe przebarwienia pod podkład i nie zauważyłam żeby jakoś szczególnie wysuszał skore twarzy wiec jest w porządku 😊

      Usuń
  4. Obydwa produkty bardzo lubię, chociaż mam wrazenie, że korektor podkreśla mi zmarszczki pod oczami. Z podkładem miałam trudną relację, ostatecznie siępolubiliśmy, być może jeszcze kiedyś skuszę się na kolejną buteleczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśle ze korektor ten kompletnie nie nadaje się pod oczy i można nim sobie zrobić więcej krzywdy pod oczami, przesuszyc te okolice a skóra tam jest niezwykle delikatna. U mnie wywołał spustoszenie pod oczami. Mimo to z przyjemnością używam go na twarz do zakrywania niespodzianek 😊
      Z podkładem ten miałam trudna relacje, chyba jak większość konsumentek 😉
      Ostatecznie go lubię, na większe wyjścia, imprezę, sprawdza się idealnie 😊

      Usuń
  5. U mnie podkład niestety oksyduje,ale może teraz będzie w sam raz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety oksydacja to chyba najgorsza wada tego produktu ;)Może spróbuj tak jak ja mieszać go z jakimś fixerem/rozjaśniaczem, to całkiem pomaga ;)

      Usuń
  6. Ja nawet nie miałam okazji ich przetestować. Obejrzałam testery i do mojej skóry wszystkie te kosmetyki są dużo za ciemne :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie jest tak jak piszesz. Gama kolorystyczna podkładu jest bardzo uboga a kolory ciemne. Jeszcze dochodzi do tego problem oksydacji c sprawia, że ciemny kolor ciemnieje jeszcze przynajmniej o ton lub zyskuje pomarańczowe tony.
      Może kiedyś dojdą jaśniejsze kolory, tak jak to się stało w przypadku korektorów ;)

      Usuń
  7. u mnie ten korektor idealnie sprawdza się pod oczy ;) o dziwo nie przesusza mi skóry pod oczami, a trochę się tego bałam :) a podkład bardzo bym lubiła, gdyby nie to ciemnienie i mam wrażenie, że różowienie :) a co do tego, że ludzie się skarżą, że zapycha, to w zupełności się z Tobą zgadzam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko pozazdrościć takiej odpornej skory pod oczami ☺️ U mnie niestety te okolice są bardzo wrażliwe i każdy nieodpowiedni krem czy korektor daje mi w kość. Faktycznie podkład podczas oksydacji zaczyna zyskiwać różne tony, u mnie może być to pomarańcz a na Twojej cerze róż, w żadnym z tych wypadków jest to nieakceptowalne! 🙂
      Po obejrzeniu kilku filmików pod tytułem Catrice HD zniszczył mi twarz musiałam to napisać 😉

      Usuń
  8. Mam ten korektor od Catrice. Jest faktycznie wodoodporny i dobrze trzyma się skóry. Ostatnio zauważyłam tylko, że troche ciemnieje. Nie wiem, może za dużo go nakładam :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korektor najlepiej się sprawdza nakładany właśnie w mniejszej ilości, najlepiej mokra gobeczka ☺️U mnie kolor 020 jedynie (teraz) pod podkład bo po zoksydowaniu jest o wiele za ciemny...

      Usuń
    2. Muszę spróbować z mokrą gąbką :) Ja używam 010, bo póki co straszę bladością :D

      Usuń
  9. Z podkładami korygującymi jest taka właśnie sprawa, że przez swój skład i konsystencję mogą powodować różne niedyspozycje skóry. Wszak nie ma co się oszukiwać, zatykają pory. Dlatego ja taki stosuję tylko wyjątkowo, kiedy zależy mi na efekcie blur, przy wielkich wyjściach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety wiele osób tego nie wie i stosuje ten podkład na co dzień robiąc sobie krzywdę mają pretensje do podkładu. Ja stosuje go podobnie do Ciebie, właściwie po to powstał ten cały post, żeby jednak przekonać osoby, które tego nie wiedzą, że nie jest to podkład dzienny, ale z zastosowaniem właśnie do sesji czy na większe wyjścia ;)

      Usuń
  10. Tylko z tej firmy mam paletkę i bazę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Catrice ma bardzo fajne kosmetyki z przystępnych cenach ;)

      Usuń
  11. Podkład uwielbiam ;) Ps. Pisze się "warzyć" a nie "ważyć" jak od wagi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podkład jak na razie odłożyłam, jak na tą porę roku jest na ciężki ;)
      Dziękuję za uwagę, błąd zaraz poprawię, często jest to wina autokorekty i nie wyłapię wszystkiego, chociaż post czytam po kilka razy :)

      Usuń
    2. Też tak mam z błędami, dlatego zawsze po napisaniu wpisu odkładam go na jakiś czas, np. godzinę i dopiero czytam drugi raz :D Choć oczywiście nawet takie podejście nie gwarantuje pełnego sukcesu :D

      Usuń
  12. "porcelana jak to porcelana.. ma różowy odcień". Używam podkładu innej firmy i porcellain - jest beżowy ;) więc to nie zawsze jest w różowych tonach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo co firma to inaczej 😉 Ale zwykle po nazy takie jak nude czy porcellain sugerują ze mogą być to kolory w odcieniu różu ☺️ Potem różnie to wychodzi w praktyce.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, sprawiasz mi nim ogromną przyjemność oraz motywujesz do dalszego działania.
Na każdy komentarz staram się odpowiadać.
Zachęcam Cię również do obserwowania mojego bloga oraz śledzenia mojego profilu w aplikacji Instagram.