Pielęgnacja wrażliwych ust

Produkty pielęgnacyjne do wrażliwych ust, Blistex Intensive Lip Relief, Blistex Classic, Blistex Daily Lip Care Conditioner, Maść z witaminą A, Odżywcza pomadka z peelingiem Sylveco,

Tytuł nieprzypadkowy. Podobnie jak skóra również usta mogą być wrażliwe. Przez długi czas myślałam, że mnie to nie dotyczy. Wtedy nadchodziła zima a ja nie mogłam sobie poradzić ze spierzchniętymi, obolałymi ustami. Oczywiście czegoś tam używałam. Parafinowe pomadki ochronne przynosiły chwilową ulgę. Kolejnym gwoździem do trumny dla moich ust były matowe pomadki. Podążając za modą zakupiłam kilka kolorów, niestety po każdym spotkaniu z matowym, trwałym produktem do makijażu ust leczyłam je przez następne kilka dni a uczucie ściągnięcia towarzyszyło mi przez cały czas gdy owy produkt miałam na ustach. Nie łączyłam faktów i o taki stan rzeczy posądzałam szminkę. Paradoksalnie dzięki matowym pomadkom doszłam do wniosku, że moje usta, podobnie jak skóra, są delikatne. Nie dla mnie supermodny mat na ustach a w okresie jesienno-zimowym wysuszone wargi potrzebują specjalnej pielęgnacji. Jak sobie radzę i jakie są moje ulubione pielęgnacyjne i ochronne produkty do ust? To wszystko opisałam w dalszej części wpisu.

Produkty pielęgnacyjne do wrażliwych ust, Blistex Intensive Lip Relief, Blistex Classic, Blistex Daily Lip Care Conditioner,

Blistex, czyli moje odkrycie minionego roku. Pierwszy był balsam Intensive Lip Relief. Biały krem w tubce, delikatnie pachnący miętą. Obawiałam się, że nie spodoba się mi podobnie jak Carmex, ale nic bardziej mylnego. Biała maść otula usta a pozostawiona grubsza warstwa na noc sprawia, że rano budzimy się z idealnie miękkimi, zregenerowani ustami. Byłam w szoku. Używałam codziennie podczas każdego makijażu oraz wieczorem. To już moja druga tubka i z chęcią sięgnęłam po inne produkty marki. Znajdziecie go tutaj.
Po Blistex Classic sięgnęłam w okresie letnim, głównie z myślą o noszeniu w mniejszej torebce. Po pierwsze zaskoczyło mnie malutkie opakowanie, pomyślałam, że za miesiąc mi się skończy. Tutaj znów nie miałam racji, ponieważ ten maluszek jest niesamowicie wydajny i przy naprawdę częstym użytkowaniu posiadam go nadal. Kolejnym zaskoczeniem był zapach i smak, zgoła inny, niż jego poprzednik. Lekko waniliowy zapach oraz słodki smak umila każdą aplikację. Pomadka jest w formie zbitego, białego sztyftu, który nie pozostawia śladu na ustach. Długo się na nich utrzymuje, nie znika i nie zjada się od razu. Dostępny tutaj.
Blistex Daily Lip Care Conditioner dokupiłam do gromadki niedawno, aby zawsze w każdej torebce mieć pod ręką ochronny produkt do ust. Tutaj spodziewałam się podobnej formy jak w wersji Classic, natomiast mamy tutaj do czynienia z podobną formą do wazeliny, przezroczysty balsam. Wydaje się być lżejszy od klasycznej wersji ale działa tak samo dobrze. Identyczną formę ma również wersja w słoiczku. Charakteryzują się miętowym zapachem i delikatnie słodkim smakiem. Do dostania między innymi w DM a więcej o nich znajdziecie tutaj.
Wszystkie balsamy Blistex posiadają ochronę przeciwsłoneczną, chociaż wartość SPF nie została podana na opakowaniu. Każdy z nich polecam wypróbować, ponieważ pomimo różnic między nimi, na żadnym się nie zawiodłam.

Produkty pielęgnacyjne do wrażliwych ust,  Maść z witaminą A,

Wszystkim doskonale znana maść z witaminą A. Zawsze staram się mieć ją w swojej kosmetyczce. Niesamowicie wielofunkcyjny kosmetyk. Znajdziecie ją w każdej aptece za kilka złotych. Klasycznym zastosowaniem jest nałożenie grubszej warstwy maści na noc na wysuszone, podrażnione usta. Rano powinny być jak nowe. Można stosować ją z powodzeniem na podrażnioną skórę twarzy, wysuszone dłonie czy skórki wokół paznokci jak i od czasu do czasu cienką warstwą pod oczy, gdy borykamy się w tych okolicach z przesuszeniem. Stosuję ją od lat i polecam każdemu.

Produkty pielęgnacyjne do wrażliwych ust, Odżywcza pomadka z peelingiem Sylveco,

Sylveco odżywcza pomadka z peelingiem. Wspaniały produkt. Używam jej codziennie. Sam zabieg peelingu jest niesamowicie przyjemny. Drobinki brązowego cukru zatopione w smakowicie pachnącej pomadce delikatnie rozpuszczają się, pozostawiając usta niesamowicie gładkie i wypielęgnowane. Produkt ten bardzo mi pomaga, zwłaszcza gdy dokuczają mi suche, odstające skórki. Mocniejszy masaż ust wykonuję przy użyciu palca, można również pocierać o siebie górną i dolną wargę i robić peeling w międzyczasie na przykład ubierając się do pracy. Na ustach zostaje całe dobrodziejstwo zawarte w pomadce czyli naturalne olejki między innymi olej z wiesiołka, gorzkich migdałów oraz wosk pszczeli. Uwielbiam jej migdałowy zapach. Przy tym kosmetyku należy pamiętać, że jest zrobiony z naturalnych składników i ma krótszą datę ważności niż inne produkty tego typu. Po otwarciu możemy używać pomadki jedynie 3 miesiące. Jeden egzemplarz kiedyś mi się zepsuł. Nie martwcie się, na pewno poczujecie niemiły zapach, kiedy pomadka będzie nadawała się do wyrzucenia. Najlepiej stosować ją często i zużyć w terminie. Warto dodać, że nie kosztuje wiele bo jedynie około 10zł. Dla mnie hit. Więcej przeczytać możecie o niej tutaj.

I to wszyscy moi ulubieńcy do ust. Czasami jest mi żal, że nie mogę pozwolić sobie na makijaż z użyciem matowej pomadki w odcieniu głębokiej czerwieni. Wiele szminek, nie tylko matowych, podrażnia i wysusza moje usta. Nigdy nie byłam fanką makijażu ust i ten element do dziś często w makijażu pomijam. Nie jest łatwo ale można odnaleźć również nawilżające, kolorowe produkty do ust, które są dla mnie komfortowe w noszeniu. 

Jakie są Wasze ulubione produkty do ust? Używałyście wymienionych przeze mnie produktów? Może macie podobnie jak ja bardzo wrażliwe usta? 
Chętnie poczytam wasze komentarze ;)

9 komentarzy:

  1. używałam kiedyś tej maści z witaminą A , teraz używam zwykłej pomadki ochronnej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maść z wit A to zawsze dobry wybór ze względu na swoją wielofunkcyjność. Ja już przerobiłam wiele rodzajów pomadek ochronnych i maść z witaminą A jest jednym z lepszych specyfików na spierzchnięte usta w dogodnej cenie :)

      Usuń
  2. U mnie najlepiej spisują się pomadki eos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. EOS również przerobiłam, miałam dwie wersje. Najbardziej lubiłam w nich formę aplikacji i miłe dla oka opakowanie, niestety okazały się dla mnie za słabe i mimo nakładania kilkunastu warstw w ciągu dnia moje usta były suche ;(
      Dziękuję za komentarz ! ;)

      Usuń
    2. U mnie też Eos okazał się zbyt słaby. Cena do jakości zbyt wysoka.

      Usuń
  3. Maść z Vit A też lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz więcej osób docenia ten tani i skuteczny kosmetyk :)
      Dziękuję za komentarz :*

      Usuń
  4. Bez sylveco i białego blistexa nie wyobrażam sobie pielęgnacji moich ust :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dokładnie tak samo ;) Sylveco z peelingiem używam cały rok tak jak Blistexa - nic nie działa tak dobrze ;)
      dziękuję za komentarz ;*

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, sprawiasz mi nim ogromną przyjemność oraz motywujesz do dalszego działania.
Na każdy komentarz staram się odpowiadać.
Zachęcam Cię również do obserwowania mojego bloga oraz śledzenia mojego profilu w aplikacji Instagram.

Copyright © 2016 Hellojza About Beauty , Blogger