21.05.2017

Oczyszczanie twarzy - trzy zestawy kosmetyków


Mycie twarzy. Niby tak prosta i prozaiczna czynność jak mycie rąk, a jednak czasami zdarza się nam popełniać błędy. Oczyszczanie twarzy jest pierwszym krokiem do pięknej cery. Polskie i zagraniczne (np. koreańskie) specjalistki od dbania o piękną cerę odpowiedniej higienie i demakijażowi twarzy poświęcają znaczną ilość uwagi w swoich poradnikach. Przyznam szczerze, że bardzo trudno jest dobrać odpowiednie produkty oczyszczające, które będą skuteczne, a jednocześnie delikatne. Jestem zwolenniczką mycia twarzy wodą. Kilkukrotnie próbowałam się bezskutecznie przestawić na oczyszczenia bez wody, niestety uczucie niedomycia nie dawało mi spokoju. Tak już mam. Wieczorem stawiam na skuteczność i szybkość mycia bez podrażnień. Kosmetyk ma gruntownie usunąć makijaż oraz zanieczyszczenia z całego dnia. Ma to zrobić też na tyle szybko, żebym nie zasnęła nad umywalką ;). Zwykle demakijaż wykonuję zaraz przed pójściem spać, często na pół śpiąco. Rano natomiast stawiam na delikatność bez uczucia ściągnięcia. Kosmetyk powinien zmyć jedynie produkty, które nałożyłam jako wieczorną/nocną pielęgnację. Nie ma nic gorszego od uczucia ściągnięcia i przesuszenia skóry o poranku. W swojej pielęgnacyjnej historii przetestowałam wiele rodzajów kosmetyków, m.in. drogeryjnych, aptecznych i naturalnych. W tym wpisie chciałabym polecić Wam kilka fajnych według mnie produktów do mycia twarzy jak również niektóre stanowczo odradzić. Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do czytania dalej...

14.05.2017

Lakiery hybrydowe - recenzja po roku użytkowania


Witajcie! Dziś przychodzę do Was z "moją hybrydową historią". O manicure hybrydowym wiele zostało już na blogach napisane, lekiery zostały zrecenzowane, opisane zostały techniki wykonywania tego rodzaju manicure. Przyznam szczerze, że to właśnie z blogów dowiedziałam się o tym sposobie na przedłużenie trwałości ulubionego koloru na paznokciach. Trend ten się rozwijał i stawał się coraz bardziej popularny. Podchodziłam do niego jednak z pewnym dystansem, myślałam, że ja w sprawach malowania paznokci raczej początkująca, nie poradzę sobie z wykonaniem hybryd samodzielnie. Przełom w moim myśleniu nastąpił, gdy podczas egzotycznych wakacji mój ulubiony lakier z Essie pod wpływem wody i piasku zaczął schodzić płatami. Byłam zrozpaczona! Zamiast cieszyć się pięknymi chwilami zastanawiałam się jak nieestetycznie wyglądają moje dłonie! Obiecałam sobie w duchu, że na następne wakacje na moich paznokciach zagoszczą hybrydy - i tak też się stało. Widząc moje rozterki Mikołaj pod choinkę podarował mi zestaw startowy z Semilac. Początki nie były jednak łatwe. Stworzenie idealnego, trwałego manicure hybrydowego zajmowało mi więcej czasu niż przypuszczałam. Piszę to jako osoba, która uważa się za perfekcjonistkę i wyjście z nieestetycznie pomalowanymi paznokciami, zalanymi skórkami u mnie nie przejdzie. Jeśli ciekawi Was co sprawiło, że polubiłam się z lakierami hybrydowymi i jakie są moje triki na trwały manicure hybrydowy, to zapraszam Was do dalszej części tego wpisu... 

03.05.2017

Nowości. Kwietniowy haul zakupowy


Tak jak obiecywałam, zmontowałam dla Was szybciutki haul zakupowy z ostatniego wyjazdu do Polski. Do kraju przyjechałam początkiem kwietnia. Tydzień przed Świętami miałam zaplanowany zabieg usuwania dwóch ostatnich ósemek. Całe szczęście wszystko się powiodło i bardzo szybko zagoiło, więc mogłam się cieszyć Świętami w domu rodzinnym i w spokoju delektować się świątecznymi potrawami ;). Jak pewnie wiecie, ubiegły miesiąc nie rozpieszczał nas jeśli chodzi o pogodę. Podczas całego mojego pobytu było zaledwie kilka słonecznych dni. Na szczęście w dniu w którym zaplanowałam zakupy we Wrocławiu pogoda była idealna, zakupy się udały, co możecie zobaczyć w dalszej części tego wpisu. Zawsze staram się, żeby były to w większości polskie, naturalne kosmetyki, które bardzo lubię. W tym czasie zaczęła się również sławna promocja w Rossmannie, z której z premedytacją nie skorzystałam. Nie czułam potrzeby uzupełniania kolorówki, a cała otoczka związana z ową promocją nie do końca do mnie przemawia. Rossmann odwiedziłam w rezultacie tylko raz z listą i sporządziłam konkretne zakupy. Po krótkim wstępie zapraszam Was do dalszej części wpisu, gdzie pokaże Wam co takiego przyjechało ze mną tym razem z Polski. :-)

30.04.2017

Ulubione gadżety urodowe


W dzisiejszym poście pokaże Wam moje ulubione akcesoria urodowe. Raczej uważam się za osobę bardzo praktyczną i wszystko w moim otoczeniu musi mieć jakieś zastosowanie. Bardzo nie lubię kupować zbędnych rzeczy, które przyczyniają się do zagracania mojej przestrzeni, a w konsekwencji służą do zbierania kurzu. Gadżety służą mi do ułatwiania sobie życia i poprawienia jego komfortu. Jak można czymkolwiek ułatwić sobie codzienne czynności, to dlaczego by nie spróbować? Są to też rzeczy, z których po prostu lubię korzystać i sprawia mi to ogromną przyjemność, są one także częścią moich relaksacyjnych rytuałów. Jeśli chcecie poznać je bliżej, zapraszam Was do dalszej części tego wpisu.

20.04.2017

Projekt denko nr 2


Kolejny projekt denko na moim blogu. Wkręciłam się ;). Traktuje go również, jako dobry sposób na segregację śmieci, większość kosmetyków posiada plastikowe opakowania. W marcu starałam się zużyć jak najwięcej produktów. W zapasach czekają i kuszą nowości, więc miałam motywację. Wśród moich marcowych zużyć pojawił się również jeden produkt z kategorii makijaż! W kolejnych miesiącach będzie zapewne ich coraz więcej, ponieważ staram się prowadzić żelazną konsekwencją i kupować nowe produkty dopiero wtedy, gdy poprzedni jest na wykończeniu. Trudne, natomiast podobnie jak w przypadku produktów spożywczych, nienawidzę jak coś leży i się marnuje. Nie przepadam również za sytuacjami, kiedy mam kilka podobnych produktów otwartych w tym samym czasie. Wydłuża to moje poranne decyzje, a jak wiadomo rano każda sekunda jest na wagę złota. Po krótkim wstępie, nie przedłużając, zapraszam Was do podziwiania mojej kolejnej porcji kosmetycznych zużyć :-).